FAQ

1. Po co tramwajom priorytet?
Priorytet jest potrzebny nie tyle tramwajom, co ich pasażerom, aby szybciej dojechali do celu. Dzięki priorytetom możliwe jest skrócenie czasu podróży nawet o 20-30%. Ponadto po zwiększeniu prędkości komunikacyjnej tramwaje będą w stanie wykonać dziennie więcej kursów. Dzięki temu ZTM będzie mógł zwiększyć częstotliwość lub uruchomić nowe linie tramwajowe. Trzecią korzyścią będzie zmniejszenie kosztów funkcjonowania komunikacji publicznej, którą wszyscy finansujemy kupując bilety lub płacąc podatki. Może gdyby wprowadzono w całej Warszawie priorytety, nie doszłyby do skutku podwyżki taryfy biletowej w latach 2012-2013?

2. Czy wprowadzanie priorytetów dla tramwajów jest zgodne z polityką miasta?
Tak. Nakazuje je uchwalony w 2009 r. przez Radę Miasta Stołecznego Warszawy dokument pt. „Strategia Zrównoważonego Rozwoju Systemu Transportowego Warszawy do roku 2015 i na lata kolejne” . Ponadto Zastępca Prezydenta m. st. Warszawy wydał pismo okólne z poleceniem, aby wszystkie jednostki miejskie prowadzące inwestycje uwzględniały w nich konieczność uprzywilejowania komunikacji publicznej.

3. Kiedy jadę tramwajem, na skrzyżowaniu XXX stoję zbyt długo na czerwonym świetle. Komu mam to zgłosić, żeby coś z tym zrobiono?
Najlepszy efekt wywoła pismo skierowane do Pani Prezydent Hanny Gronkiewicz-Waltz (adres: pl. Bankowy 3/5, 00-950 Warszawa, e-mail: sekretariatprezydenta@um.warszawa.pl). Warto oprócz tego zadzwonić do Inżyniera Ruchu m. st. Warszawy (tel. 443-06-25, 443-06-26) i opisać problem, żądając pisemnej informacji o sposobie załatwienia wniosku. O sprawie można także podyskutować na naszej stronie na Facebooku, ale nie zastąpi to oficjalnego wystąpienia, gdyż tylko ono jest w stanie spowodować działania miejskich urzędników.

4. Lubię podróżować samochodem. Czy muszę obawiać się wprowadzenia priorytetów dla tramwajów?
Nie. Priorytety dla tramwajów nie powinny spowodować dodatkowego zatłoczenia motoryzacyjnego, a wręcz przeciwnie. Lepsza oferta komunikacji publicznej (większa szybkość i częstotliwość kursowania) może zachęcić Pana/Panią i innych kierowców do pozostawienia auta i wyboru bardziej ekologicznych środków transportu w centrum funkcjonalnym miasta. Z drugiej strony trzeba mieć świadomość, że korki w Śródmieściu są nieuniknione. Jeśli chcemy w przyszłości móc się szybko przemieszczać, to tylko transportem publicznym.

5. Przecież większość warszawiaków chce priorytetów dla samochodów osobowych, czyż nie?
Z badań ankietowych przeprowadzonych w ramach cyklicznego Barometru Warszawskiego wynika, że 80% warszawiaków opowiada się za nadaniem większego uprzywilejowania komunikacji zbiorowej, nawet jeśli będzie to oznaczać pogorszenie warunków ruchu indywidualnego. Niestety podobnych badań nie prowadzi się wśród urzędników miejskich…

6. Tramwaje poruszają się po wydzielonym torowisku. Czy to nie wystarczy?
Niestety nie. Badania wykazują, że nawet tramwaje poruszające się po wydzielonym torowisku głównymi arteriami komunikacyjnymi (np. Aleje Jerozolimskie, Puławska, Grochowska, al. Jana Pawła II, Trasa WZ) tracą w sygnalizacji nawet do 30-40% całkowitego czasu podróży. Winne są temu tylko i wyłącznie nieefektywne sygnalizacje świetlne, a przede wszystkim zła koordynacja.

7. Jaki priorytet dla tramwaju jest najlepszy?
Priorytet powinien ograniczać prawdopodobieństwo zatrzymania na czerwonym świetlej i w ten sposób zwiększać średnią prędkość podróży tramwajem. Każde skrzyżowanie jest inne, więc trudno podać gotowe rozwiązania. Z doświadczeń innych miast można powiedzieć, że najlepsze efekty poza Centrum daje pełen priorytet (gwarantujący tramwajom zielone światło na każde żądanie), a w Śródmieściu – „zielona fala” w koordynacji sygnalizacji świetlnej dla tramwajów. Ważne jest, aby priorytet był bezwarunkowy, to znaczy przydzielany każdemu tramwajowi.

8. Inżynier Ruchu obiecuje wprowadzić priorytety warunkowe dla tramwajów. Czy to nie wystarczy, aby je przyspieszyć?
To nie wystarczy, bo priorytety warunkowe mają z definicji bardzo ograniczoną skuteczność. Warunkowość została wymyślona przez zwolenników ruchu samochodowego, aby nie dopuścić do ograniczenia przepustowości skrzyżowań dla samochodów. Dlatego znalazła taki poklask wśród niektórych urzędników miejskich. Zwykle wymagają oni, aby tramwaj spóźnił się o co najmniej kilka minut, aby mógł żądać priorytetu. Można podać też inne, jeszcze ostrzejsze warunki, np. aby wszystkie samochody osobowe najpierw zjechały ze skrzyżowania. W rezultacie priorytet warunkowy daje znikome oszczędności czasu pasażerów tramwajów.

9. Zarząd Dróg Miejskich twierdzi, że w Alejach Jerozolimskich działa priorytet dla tramwajów. W czym więc problem?
Priorytet warunkowy w Alejach Jerozolimskich nie działa prawidłowo, ponieważ nie skraca czasu przejazdu tramwajów, a wręcz wydłuża go. Przejedź się i zobacz sam ;-) W Alejach uzyskano tylko efekty w postaci poprawy warunków ruchu samochodowego, co jednak jest sprzeczne z celami projektu budowy Zintegrowanego Systemu Zarządzania Ruchem, dofinansowanego ze środków unijnych. Główną przyczyną strat czasu pasażerów jest wybitnie antytramwajowa koordynacja – „czerwona fala”. Ustawienie „zielonej fali” dla tramwajów powinno dać oszczędność od 1 do 3 minut.

10. Czy wprowadzenie priorytetów dla tramwajów nie obciąży zbytnio budżetu miasta?
Wprowadzenie priorytetów wymaga poniesienia pewnych nakładów na opracowanie nowych programów sygnalizacji (kilka-kilkanaście tys. zł za skrzyżowanie), a czasami także na kompleksową modernizację sygnalizacji świetlnych (około 100-200 tys. za skrzyżowanie). Przynosi jednak wymierne korzyści w postaci zmniejszenia kosztów funkcjonowania transportu publicznego. Na przykład skracając czas przejazdu w Alejach Jerozolimskich tylko o 2 minuty odzyskujemy dwa tramwaje, co daje oszczędność około 10 mln zł. Korzyści mogą przewyższać nakłady finansowe nawet o rząd wielkości!

11. Jestem projektantem sygnalizacji. Chcę zaprojektować skuteczny priorytet dla tramwaju. Jak to zrobić?
Każde skrzyżowanie jest inne, więc na to pytanie nie ma prostej odpowiedzi, choć można określić pewne ogólne wytyczne. Po pierwsze powinien to być priorytet bezwarunkowy. Po drugie należy zoptymalizować poziom strat czasu pasażerów. Jak to będzie zrobione, to już jest praca projektanta. Zwykle bardzo dobre efekty daje program akomodacyjny, który elastycznie reaguje na pojawienie się tramwaju i gwarantuje mu przydzielenie sygnału zielonego (wydłużając lub skracając fazy w programie albo generując specjalną fazę tylko dla tramwaju). Na ciągach skrzyżowań sprawdza się koordynacja dopasowana do prędkości odcinkowych tramwajów. Warto porównać różne warianty i wybrać ten, który zapewnia największą prędkość podróży pasażerów tramwajów.
Być może w przyszłości będziemy publikowali na swojej stronie pomoce naukowe. Na razie zalecamy otwartość i kreatywność w procesie projektowania ;-)

12. Zatwierdzam projekty sygnalizacji. Jak mam ocenić, czy jest w nich zrealizowany priorytet dla tramwaju?
Należy koniecznie oszacować poziom strat czasu pasażerów komunikacji zbiorowej. Jeśli jest on niewielki (do kilku sekund), to znaczy że priorytet został zapewniony. Optymalny jest pełen priorytet, który minimalizuje czas tracony przez tramwaj do wartości bliskiej zeru. Metoda przydzielenia priorytetu powinna być dostosowana do specyfiki konkretnego skrzyżowania i zapewniać jak największe korzyści dla pasażerów przy ograniczeniu niepotrzebnego ujemnego wpływu na innych uczestników ruchu. Warto także przyglądać się dobrym przykładom z innych miast, na przykład Poznania lub Krakowa. Za granicą także można znaleźć wiele wzorców (np. w Paryżu, Berlinie, Bremie, Monachium, Amsterdamie), ale mogą wystąpić większe trudności z ich adaptacją w warunkach polskich.

13. Jeśli tramwaj dostanie priorytet, to ucieknie pasażerom czekającym na przejściu dla pieszych. Czy w ten sposób nie pogorszymy funkcjonowania komunikacji tramwajowej?
To czysty absurd! Żeby tramwaj nikomu nie uciekł, musiałby stać w miejscu ;-) Należy jasno stwierdzić, że w razie czego to pasażer ma czekać na tramwaj, a nie odwrotnie. Przecież w tramwaju jedzie nawet dwustu pasażerów, którym też się spieszy, i nie chcą oni czekać na pojedynczych maruderów. Zresztą, nawet gdyby tramwaj komuś uciekł, to pechowy pasażer pojedzie za kilka minut następnym składem i dzięki priorytetom nadrobi stracony czas z nawiązką.